2 tygodnie później
ten czas leci tak długo,a Alicja w ogóle się nie odezwała, może się na mnie obraziła nie wiem, co mam robić, pójść spytać się Justina, nie,nie mogę.Postanowiłam do niej zadzwonić,chwyciłam telefon i wyszukałam jej numer po czym, przyłożyłam do ucha telefon
-halo ?-spytała
-cześć,długo się nie odzywałaś,nie odbierałaś moich wiadomości,co jest?-spytałam chwytając się blatu
-wiesz,mam dużo na głowie,nie odbierałam bo byłam z Justinem,a wiesz,że robi domówkę,powiedziałam mu że ty też przyjdziesz-powiedziała zadowolona
-co?,nie, nigdzie nie idę,wyśmieją mnie-zaczęłam się jąkać
-no,proszeeee-przyciągnęła-zrób to dla mnie-błagała
-dobra-warknęłam
-super,o 19 pod domem Justinka,buziak-pożegnała się,co to miało znaczyć ona nigdy,nie gadała w ten sposób,pewno chce się pośmiać ze mnie,bo Justinuś jej kazał,ale nie ,dzisiaj im pokaże,nie pozwolę sobie na takie traktowanie,jestem Kelly Cyrus. Postanowiłam się uszykować ,na strychu były moje stare, rzeczy,które mi mama kupiła,a ja je tam schowałam,bo nie pasowały do mnie,znalazłam tam,super wypas skórowe dżinsy oraz biały top,do pępka-zwariowałam,tak mam wyjść,jak do teledysku Britney Spears, nieźle uwielbiam tą dziewczynę ubranie -znalazłam ciuchy,a teraz czas na przyjemny prysznic,po 15 minutach,ubrałam się,oraz wysuszyłam włosy, postanowiłam zrobić sobie podkręcane włosy,oraz wyraźny makijaż,spojrzałam w lusterko-nieźle,a co jak będą się śmiać-nagle pojawił mi się obraz,jak każdy się śmieje-boje się-wyszeptałam,ale się nie cofne nie teraz ,kiedy już sobie wszystko ustaliłam,ruszyłam na dół, chwyciłam torebkę, spojrzałam się jeszcze w lusterku-co będzie to będzie-nagle usłyszałam głośne krzyki i muzykę,no tak impreza się zaczęła,wyszłam z domu,szłam powoli,cała się trzęsłam rany,będą się śmiać,zobaczyłam Alicje stanęłam koło niej
-hej-powiedziałam
-hej,znamy się?-spytała
-tak,raczej tak,na co czekasz?-spytałam
-na przyjaciółkę,znamy się ?-spytała ponownie,zaśmiałam się,nie poznała mnie?
-to ja Kelly-walnęłam wprost,dziewczyna zmierzyła mnie
-Kelly,nie wierze wyglądasz niesamowicie ,nie spodziewałam się,kocham cię-przytuliła mnie
-chodźmy-chwyciłam jej dłoń i ruszyłyśmy do środka,atmosfera była niesamowita,ludzie na parkiecie wywijali
-tam jest Justin-pokazała palcem,na chłopaka,nie chciałam iść do niego,ale to chłopak mojej przyjaciółki,nic na to nie poradzę-misiu-pocałowała go
-co?,nowa koleżanka?-spytał mierząc mnie wzrokiem,po czym oblizując wargi
-nie głuptasie,to Kelly-zaśmiała się,ja tylko przywróciłam oczami,by nie patrzeć kiedy mnie obraża
-serio ?-spytał,podszedł bliżej mnie,po czym,przytulił,jego usta dotykały moje ucho-nie spodziewałem się-odszedł,to było dziwne przeżycie,poszłam dalej zostawiając ich razem, rozglądałam się,podziwiając jak ludzie tańczą to było niesamowite,sama bym chciała tak się poruszać
-witaj,jestem Tom-przywitał mnie miły głos,mężczyzny
-hej,Kelly-podałam mu rękę,uśmiechnął się
-zatańczymy?-spytał
-z przyjemnością,ale jest mały problem,nie umiem tańczyć-zawstydziłam się,więc postanowiłam odejść,jednak chłopak mi nie pozwolił
-nauczę cię,tańcze dobre 10 lat-powiedział
-naprawdę?-spytałam upewniając się
-dla tak ślicznej dziewczyny,mogę się poświęcić-zarumieniłam się,był taki uroczy i te jego oczy, widziałam w nich dobroć-mogę panią prosić-podał rękę
-z przyjemnością-zaśmiałam się,to było dziwaczne,ale takie inne,stanęliśmy przed sobą-co mam robić?-spytałam
-po czuj,muzykę-po czuj muzykę?,dobra,zamknęłam oczy i wsłuchiwałam się,w rytm muzyki i jakoś tak poszło,że nogi same robiły swoje.Dobrze się bawię,przetańczyłam z Tomem,aż 6 piosenek,nogi mnie bolą
-napijemy się?-spytał
-chętnie-podeszliśmy do stolika gdzie był alkohol i soki,chłopak podał mi piwo-nie dzięki nie pije,wole sok-to było rozsądne,nie chce znowu wylądować,na odwyku,ciągle ze mną były problemy
-hej i jak podoba ci się impreza?-spytał Justin,który kazał spadać Tomowi, przeprosiłam go-sorry,to mój kumpel,mieszka ze mną,chyba cię nie obraził?-spytał,co za palant
-nie,był bardzo sympatyczny,nawet nauczył mnie tańczyć-zaśmiałam się
-acha,to fajnie,uważaj na niego,on taki jest udaje miłego,a tak naprawdę jest chujem-powiedział ostrzegawczo
-jedynym chujem,jesteś ty-powiedziałam i odeszłam od niego,ale on na dla nie dawał za wygraną,więc postanowiłam wyjść,z jego domu i pójść się przejść,byłam w parku
-ale spokojnie-marzyłam
-Kelly,czemu poszłaś ?-spytał mnie,Justin na dal szedł za mną,frajer
-czego ty chcesz?,nie musze ci się tłumaczyć-warknęłam
-chce tylko jednego-podszedł bliżej,odepchnęłam go,gdyż był za blisko-cię-spojrzałam na niego,co on powiedział?-te twoje spojrzenie,a ciało pociągacie mnie-powiedział dramatycznie
-odwal się w końcu,ostatnio byłam brzydulą,a teraz masz mnie za...-nie dokończyłam
-największą zdobycz, chodź do mnie, zróbmy to i po problemie-zmierzyłam go
-wybacz,nie-ominęłam go
-dla czego?- spytał nerwowo
-mam ci to wypominać,Justin jesteś z moją przyjaciółką,a wgl brzydzę się tobą-poszłam nie chciałam słyszeć jego odpowiedzi,jest idiotą
Justin.
To jest nie normalne, ta dziewczyna,była nawet ładna,ale Eryk mówił,że mam ją traktować źle,bo to puszczalska brzydula,nie wyglądała na taką,ale dzisiaj na imprezie wyglądała,inaczej,pięknie, nie chce Alicji,chce ją,mogłem od razu do niej zagadać,a nie ją obrażać,głupek, Alicja jest ładna,ale nie jest aż taka piękna jak Kelly,teraz to wiem,nie jest pierwszą lepszą,jak mówił Eryk,chce ją,tylką ją,musi być moja,zesłano mi ją z nieba.Po naszej kłótni,niby kłótni,wróciłem do dalszego imprezowania,jednak mi to nie wychodziło,bo w każdej osobie,widziałem ją,seksowną i te jej spojrzenie.
Czy ja mam obseje?
____________________________
mam 2 rozdział,niedługo 3 nie musicie komentować,jak nie chcecie,pisze bo chce wam przedstawić historie tej dwójki
sobota, 21 września 2013
poniedziałek, 9 września 2013
Wybaczcie
W ogóle nie miałam czasu na pisanie,ale w następnym tygodniu postaram się jak mogę,wiecie szkoła. Musze siedzieć do 17,a potem jestem zmęczona, wiem ,że miałam weekend ,ale niestety musiałam wyjechać, naprawdę postaram się dodać,w następujących dniach :))
dziękuje Aneta:)
dziękuje Aneta:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)